Czy nadal mamy być posłuszni Papieżowi ?

b_735_500_16777215_00_images_artykuly_2020_czy-nadal-mamy-byc-posluszni-papiezowi.jpg

Czyż i wy chcecie odejść? (J6,67)

Czy Franciszek, ze swoją otwartością na ateistów i homoseksualistów, miłosierdziem wobec grzeszników i zagubionych, troskliwością wobec bezdomnych i ubogich, okazałby się miłym niezapowiedzianym gościem, gdyby zapukał do drzwi jednego czy drugiego "polskiego pałacu" podczas wigilijnej nocy? Czy znalazłoby się dla niego wolne miejsce przy stole?

 Bo zarzuca się, że Franciszek rozmywa kościelną doktrynę, brata się z ateuszami (ateistami), przesadza z miłosierdziem wobec osób rozwiedzionych. Ciągle prowadzi dialog i rozmawia z homoseksualistami. Jak widać, lista "grzechów", które "popełnia papież", jest długa.

 Jak wiemy od aborcji przez środki antykoncepcyjne po in vitro – były znakiem firmowym nauczania Jana Pawła II i Benedykta XVI. Są też znakiem firmowym w polskich homiliach, które z wielkiego dorobku papieża Wojtyły nauczyły się chyba tylko tej jednej rzeczy. Rzadko kiedy usłyszymy o nauczaniu Jana Pawła II dotyczącego dialogu międzyreligijnego czy kwestii społecznych. Jeśli polski papież pojawia się w nauczaniu polskich homilii, to głównie jako niestrudzony "obrońca życia nienarodzonego".

Nie dziwi więc, że Papież Franciszek irytuje.Zmienia on optykę – bardziej niepokoją go nierówności społeczne, niesprawiedliwość i ubóstwo. Dziś konflikt, jego zdaniem, rozgrywa się w granicach wrażliwości ludzkiego serca i sumienia. Papież Bergoglio słusznie podkreśla, że Bóg potępia grzech, ale stara się ocalić grzesznika. Idzie go szukać, aby sprowadzić go z powrotem na właściwą drogę. To słowa Papieża z rozważania przed modlitwą "Anioł Pański", które poświęcił postaci Zacheusza.
Dobre społeczeństwo poznaje się po tym – przekonuje – jak traktuje ono najbiedniejszych, poniżonych, zepchniętych na margines. Nie wolno nam tolerować kultury zbędnego – mówi Papież – nikt nie jest zbędny. Wszyscy jesteśmy braćmi.

Dlatego tak mocno poruszyły świat przywołane przez Franciszka figury: z jednej strony banku, z drugiej bezdomnego. Gdy upada jakiś bank, natychmiast pojawiają się skandalicznie wysokie sumy na jego ratowanie, ale gdy przed drzwiami szpitala umiera bezdomny, nasze serca pozostają nieporuszone. 

Co się z nami stało, że ten stary, pobożny i przyzwoity Papież postrzegany jest przez wielu jako źródło kryzysu Kościoła, a nie jako ten, który stara się przywrócić mu ewangeliczne oblicze? Zresztą nie pierwszy i pewnie nie ostatni to prorok, który przychodzi do swoich, a swoi nie tylko go nie rozpoznają, ale jeszcze z premedytacją odrzucają. 

A teraz trochę z nauczania KKK (Katechizmu Kościoła Katolickiego)
W wielu miejscach Ewangelii pojawia się jasne stwierdzenie, że Chrystus postawił Piotra na czele Kościoła. „Chrystus, ustanawiając Dwunastu, nadał im formę „kolegium, czyli stałego zespołu, na czele którego postawił wybranego spośród nich Piotra”. (Lumen gentium, 19) (Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 880)

„Jedynie Szymona uczynił Pan Opoką swojego Kościoła, nadając mu imię Piotr. Powierzył mu klucze Kościoła (zob. Mt 16, 18-19); ustanowił go pasterzem całej trzody (zob. J 21, 15-17) . „Dar związywania i rozwiązywania, dany Piotrowi, został udzielony także Kolegium Apostołów pozostającemu w łączności z głową swoją” (LG, 22). Ta pasterska misja Piotra i innych Apostołów stanowi jeden z fundamentów Kościoła. Jest ona kontynuowana przez biskupów pod prymatem Piotra.” (Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 881)

Papież jest prawowitym następcą Świętego Piotra, ponieważ Chrystus mianował Świętego Piotra głową swojego Kościoła. Święty Piotr, z woli Boga, przybył do Rzymu. A zatem, z boskiego polecenia, ktokolwiek jest jego następcą jako biskup Rzymu, jest również jego następcą w zakresie władzy zwierzchniej w Kościele.
(Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 882)

„Papież, Biskup Rzymu i następca św. Piotra, jest trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem jedności Kościoła. Jest Zastępcą Chrystusa, Zwierzchnikiem Kolegium Biskupów i Pasterzem całego Kościoła, wobec którego ma, z ustanowienia Bożego, pełną, najwyższą, bezpośrednią i powszechną władzę.”(Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, 182)

„I taka jest stała misja Piotra: zabiegać o to, by Kościół nie utożsamiał się nigdy z jednym tylko narodem, z jedną tylko kulturą lub jednym tylko państwem. By był zawsze Kościołem wszystkich. By łączył ludzkość ponad wszelkimi granicami i pośród podziałów tego świata, wprowadzał Boży pokój, jednającą moc Jego miłości. Dzięki tej samej wszędzie technice, dzięki światowej sieci informacji, jak również dzięki połączeniu wspólnych interesów istnieją dzisiaj w świecie nowe sposoby zaprowadzania jedności, które prowadzą jednak także do powstawania nowych sporów i nadają nową siłę tym z przeszłości. Przy tej zewnętrznej jedności, opartej na rzeczach materialnych, tym bardziej potrzebujemy jedności wewnętrznej, której źródłem jest pokój Boży — jedności wszystkich, którzy dzięki Jezusowi Chrystusowi stali się braćmi i siostrami. Oto nieustająca misja Piotra, a także szczególne zadanie powierzone Kościołowi Rzymu.” (Benedykt XVI, Homilia z 29 czerwca 2008 r.)

Czy nieomylność oznacza, że Papież nigdy nie może się mylić?
Dla zachowania Kościoła w czystości wiary przekazanej przez Apostołów, sam Chrystus (…) udzielił pasterzom charyzmatu nieomylności w dziedzinie wiary i moralności.
(Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 889-890)

Ojciec Pio – choć na pewno bardzo cierpiał – z pokorą przyjmował każdą decyzję. Na wiadomość, że zostanie przeniesiony z San Giovanni Rotondo powiedział: "Jestem do waszej dyspozycji. Wyjeżdżajmy natychmiast. Kiedy jestem z przełożonym, jestem z Bogiem"
"Tam, gdzie nie ma posłuszeństwa, nie ma też cnoty; nie ma tam ani dobroci, ani miłości. A gdzie nie ma miłości, nie ma też Boga. Bez Boga nie osiągamy raju. Te cnoty tworzą jakby drabinę czy schody i jeśli brakuje jednego szczebla czy schodka, to upadamy" – mówił dalej św. Ojciec Pio.

 

LIST GOŃCZY! 

list gonczy

Poszukiwany Jezus z Nazaretu
lat: 33
Wzrost: ok 180 cm
Cera: śniada
Włosy: długie
Broda

Otacza się grupą 12 bezrobotnych mężczyzn. Nie mieszka w swoim Domu, choć jak mówi - jest tam mieszkań wiele.. Głosi wywrotowe hasła o szczęściu wiecznym. Zachęca do picia Swojej Krwi i zjadania Swojego Ciała.

Każe nienawidzić matkę, ojca, brata...Odciąga ludzi od uczciwej pracy. Glosi obłąkańcze hasła. Widywany jest w towarzystie oszustów, nierządnic, celników. Garną się do niego opętani i chorzy ludzie, których uzdrawia i leczy. Łamie prawo, karci najwyższych kapłanów i podsyca do zburzenia kościoła. Oszałamia wszystkich mocą swoich słów.

Jeśli Go spotkasz...idź Jego śladem!!!
Nagroda - wieczność!!!
- po jasnej stronie Mocy!!!